Ee. Qurva! Siedzę sobie i zżeram tę moją Fanazję z wiśniami, a tu do mnie piszejakiś koleś, zapisałam go jako Debilek. No to tak:
Debilek:
Hej, pamiętasz mnie?
Jo:
Nie??
Debilek: Ale pisaliśmy w gim!
Jo:
Ta? To dlatemu mam cię w kontaktach?
Debilek:
Nio, pewnie tak. A jak mnie zapisałaś?
Jo:
Debilek
Debilek:
thx ;x
Jo:
Huahuahua!
Jo:
A jak masz na imię, bo nie pamiętam
Debilek:
Nie powiem ci.
Jo:
To sprawdzę w archi
Jo:
Zw, już sprawdzam!
Jo: <lol>
Debilek:
Tsa, ale ja ci kurfa nie podałem swojego imia
Jo:
Przecie mnie nie ma, to co piszesz, pie?
Debilek:
Bo ci nie podałem imienia. Podałem ci pseudo Arachnixs
Jo:
Ja pierdziele! Kurwa, to co? Masz jakieś megaobciachowe imię?
Debilek:
No w miarę, bo inaczej bym ci podał swoje imie
Jo:
No to fuck! Bo twoja ksywa jest do dupy i nie będę do ciebie tak mówić ty tarantulu!
Debilek:
Dobre, to masz, ale nie spadnij z krzesła Panienko: Ambroży
Jo:
Ja pier... Kurwa, ale cię starzy skrzywdzili. Lubię ich już, ale są pojebani!
Debilek:
Siora mie nazywała!
Jo:
Nudzisz mnie koleś... Nie chcę mi się z tobą gadać! Baj
Debilek:
Ale mie się sce! No weź!
Debilek:
Lacha, daj się przelecieć chociaż netycznie!
Debilek:
Lacha, pliss!
Jo:
Nie, chuj! Wal się sam, ja mam chłopaka! Gzz!
No i debil zablokowany. Bo mnie wkurwił. A tera kończę moją Fantazję. Ale serio go nie kojarzę. Bosh... Ambroży! Ta siora jest spoko!
Za tydzień jadę na kampus. Do Międzyzdrojów.
A mój pokój jest po renowacji. Fioletowe ściany, zaje łóżko, super szafki i dostałam kota - nowego, perskiego! Nazywa się Kali. A Estera go męczy, tak, że patrzeć nie mogę! Ale zajefajne są te perskie kociaki!
Fuck, kończę, bo po mnie przyjechali. Jedziemy na wieczór panieński Sandry. Ang. jest bosska. Zabiera mnie tym swoim czarnym kabriolem!! i będzie cool!
Sorry, pa!
-
Freeq:
Pokaż wszystkie (1) ›